Momenty były – wystawa komiksu

* WARSZAWA
* Galeria Grafiki i Plakatu, ul. Hoża 40
* wystawa: Momenty były
* 17 września – 3 października 2012 r.

*

Osiem ósmych momentów

Nowość w programie Galerii Grafiki i Plakatu: komiks. Tych, którzy sądzą, że to sztuka niskich lotów, spieszę wyprowadzić z błędu. Komiks oferuje nieskończenie bogatą paletę technik, pomysłów, chwytów i rozwiązań. Część komiksowej twórczości – ta, którą biorę na warsztat – leży daleko od komercyjnego banału i wymaga od odbiorcy sporego wysiłku intelektualnego. Poza tym, jest dalekim krewnym ilustracji – a to domena Galerii Grafiki i Plakatu.

Mgr Jan Koza

Do współpracy kuratorskiej zaprosiłam Adama Gawędę, znawcę gatunku. „Momenty były”, zatytułowaliśmy wystawę. Bo ukonstytuowaliśmy ośmioosobowy zespół na moment, na czas pokazu. Każdy z uczestników opowiada o jakimś momencie z życia własnego bądź postaci anonimowych. Poza tym, słuchaczom Trójki użyte w nazwie powiedzonko zapewne skojarzy się z audycją „60 minut na godzinę”, w której pojawiał się skecz „Para-męt pikczers czyli kulisy srebrnego ekranu” z sakramentalnym pytaniem: „Momenty były?” Wtedy chodziło o seks – i na wystawie scen łóżkowych nie zabraknie.

Jacek Frąś

A oto uczestnicy. Zacznę od znanego z łam „Polityki” magistra Jana Kozy, który rysuje tak niezdarnie, że pięciolatek potrafi ładniej. Tylko że Koza wie, po co i dlaczego kreśli koślawe, paskudne postaci: charakteryzuje w ten sposób przeciętnego Polaka. Kostropate figury porozumiewają się w równie nieudacznym językiem, i to bywa śmieszne. Drugi utytułowany, to Jacek Frąś: jedyny Polak – laureat festiwalu w Angoulême, także zdobywca Grand Prix MFK w Łodzi. Jego pozornie obiektywny, niby wyprany z emocji sposób relacjonowania wydarzeń jest jak dobry dokument – uczucia są poza kadrami. Za to Ada Buchholc nie unika w pracach napięć i szarpaniny – ale obrazuje to tak elegancko, że prawie nie zauważa się ukrytego w tym bólu. Małgorzata Jabłońska kreatywnie podchodzi do grafiki komputerowej, kodów informacyjnych i słowotwórstwa. Typowe dla jej stylu, zgeometryzowane ludziki na pierwszy rzut oka przypominają roboty bądź pionki. Jednak sytuacje z ich udziałem pełne są podtekstów; oscylują między banałem a poezją. Daniel Chmielewski jest często bohaterem swych niemal realistycznych, autoreferencyjnych opowieści; tematy z życia artysty, z dużą dozą autoironii. Maciej Sieńczyk to „absurdolog”. Jego metoda twórcza trąci nonsensem: ćwiartuje postaci na części i skleja dopiero na ekranie. Daje to efekt niepokojący, nawet z lekka makabryczny. Analogiczne do stylu rysowania są surrealistyczno-komiczne fabuły.

Ada Buchholc

Wiola Wnorowska i Patrycja Synowiecka jeszcze studiują na warszawskiej ASP. Wnorowska szkicuje figury (wśród nich autoportrety), ujawniając jednocześnie proces myślowy bohaterów. Synowiecka pokazuje samą siebie jako (anty)bohaterkę miłosnych niepowodzeń, nie tając niewesołych konsekwencji tych wpadek.

Sądzę, że niejeden widz zna podobne momenty z własnego doświadczenia. Ale co innego przeżyć, co innego – unaocznić. Proszę to docenić!

(tekst: Monika Małkowska)

Kuratorzy: Monika Małkowska i Adam Gawęda

Małgorzata Jabłońska

Daniel Chmielewski

Maciej Sieńczyk

Wiola Wnorowska

Patrycja Synowiecka

 

Comments are closed.

Design Attack

Strona dedykowana Festiwalowi Design Attack, a także wydarzeniom związanym z szeroko pojętym wzornictwem.